Pompa ciepła w górach? Właściciel pensjonatu był pewien, że to się nie uda!
przez Panasonic 23-09-2026 Pompy ciepła
Niemal 1000 m n.p.m., wilgotny i chłodny klimat, stary budynek i istniejące grzejniki, których nie można było wymienić. Do tego nawet 80 gości i sezon grzewczy trwający około 300 dni w roku. W takich warunkach w Zieleńcu pracuje dziś kaskada czterech pomp ciepła Panasonic Aquarea T-CAP M. Po pierwszej zimie właściciel pensjonatu przyznaje: „działa, działa dobrze, wszyscy są zadowoleni”.
Zieleniec nie jest miejscem, w którym system grzewczy może pozwolić sobie na długie przerwy. Pensjonat położony niemal 1000 metrów nad poziomem morza musi zapewnić komfort gościom przez większą część roku. Zimą dochodzą do tego niskie temperatury, wysoka wilgotność i specyficzny mikroklimat.
Właśnie tutaj zdecydowano się zastąpić dotychczasowe źródła ciepła kaskadą pomp ciepła.
Od starej kotłowni do pomp ciepła
Budynek ma około stu lat. Jego obecny właściciel kupił go 25 lat temu, kiedy obiekt był – jak sam wspomina – właściwie ruiną. Wcześniej ogrzewanie opierało się kolejno m.in. na węglu, drewnie, oleju opałowym i kominku.
Zmiany wynikały nie tylko z kwestii technicznych. Rosnące koszty oleju opałowego oraz potrzeba ograniczenia emisji skłoniły właściciela do poszukiwania innego rozwiązania.
Nie bez znaczenia było również położenie obiektu.
Zieleniec znajduje się w otoczeniu cennej przyrody. Jak podkreśla właściciel, goście przyjeżdżający w takie miejsce nie chcą oglądać dymu wydobywającego się z komina. Pompa ciepła miała więc zapewnić nie tylko wygodę obsługi, ale również zmianę sposobu ogrzewania obiektu.
Największe wyzwanie? Stary budynek i istniejące grzejniki
Modernizacja pensjonatu miała jednak istotne ograniczenia. Nie zdecydowano się na kompleksową termomodernizację ani wymianę istniejących grzejników.
To oznaczało, że nowe źródło ciepła musiało współpracować z już istniejącą instalacją.
Dlatego zastosowano cztery pompy ciepła Panasonic Aquarea T-CAP M o mocy 16 kW każda, pracujące w kaskadzie. Łączna moc zainstalowanych urządzeń wynosi 64 kW.
System został zaprojektowany do przygotowania ciepłej wody użytkowej oraz ogrzewania budynku.
Wybór rozwiązania wysokotemperaturowego wynikał właśnie z charakterystyki istniejącej instalacji. Pompy musiały zapewnić odpowiednie parametry pracy przy zachowaniu dotychczasowych grzejników.
Urządzenia wykorzystują naturalny czynnik chłodniczy R290.
80 gości i prawie 300 dni ogrzewania w roku
Warunki pracy systemu są wymagające nie tylko ze względu na temperaturę.
Według właściciela ogrzewanie w Zieleńcu pracuje około 300 dni w roku. Pensjonat może przyjąć do 80 osób, a więc system musi jednocześnie zapewniać ogrzewanie pomieszczeń i odpowiednią ilość ciepłej wody.
Dodatkowym wyzwaniem był fakt, że obiekt funkcjonuje przez cały rok. Modernizacji nie można było przeprowadzić kosztem komfortu przebywających w nim gości.
Dlatego instalację uruchamiano etapami. Jedną z pomp uruchomiono wcześniej, a kolejne były włączane w zależności od zapotrzebowania budynku.
Dlaczego kaskada?
Zastosowanie czterech niezależnych jednostek pozwala dopasowywać pracę systemu do aktualnego zapotrzebowania na ciepło.
Przy mniejszym obciążeniu nie ma potrzeby wykorzystywania pełnej mocy wszystkich urządzeń. Przy większym zapotrzebowaniu kolejne jednostki mogą zostać włączone do pracy.
Kaskada daje również dodatkową ciągłość działania. Serwis jednej pompy nie oznacza automatycznie wyłączenia całego systemu grzewczego.
W przypadku pensjonatu działającego przez cały rok ma to szczególne znaczenie.
Zima była prawdziwym testem
Najważniejszym sprawdzianem okazał się pierwszy sezon grzewczy.
Temperatura rejestrowana przez pompy spadła do -28°C i utrzymywała się na tym poziomie przez około trzy godziny. Przez tydzień urządzenia pracowały natomiast w zakresie od około -15°C do -2°C.
Jak wynika z wypowiedzi przedstawiciela wykonawcy, w tym czasie w obiekcie utrzymywano komfortową temperaturę, a goście nie zgłaszali problemów z ogrzewaniem.
Co istotne, w wymagającym okresie grzałki wspomagające pracowały łącznie przez 19 godzin. Według danych przedstawionych w filmie odpowiadało to około 200 zł kosztów energii wykorzystanej do ich pracy.
W całym analizowanym okresie kaskada pomp ciepła zużyła około 40 000 kWh energii na potrzeby centralnego ogrzewania i przygotowania ciepłej wody użytkowej.
Nie tylko ogrzewanie, ale też komfort
W przypadku pensjonatu liczy się nie tylko temperatura w pokojach. Równie ważne jest przygotowanie ciepłej wody dla gości.
System został więc zaprojektowany tak, aby obsługiwać zarówno ogrzewanie budynku, jak i CWU.
Istotnym elementem okazał się również poziom hałasu. W filmie podkreślono, że użytkownicy obiektu nie zgłaszali problemów z hałasem nawet przy otwartych zimą oknach. Podczas nagrania jedno z urządzeń pracowało właśnie na potrzeby przygotowania ciepłej wody i – jak zaznaczono – jego praca była praktycznie niesłyszalna.
Pompa ciepła w wymagającym obiekcie
Przypadek pensjonatu w Zieleńcu pokazuje przede wszystkim, że modernizacja źródła ciepła w istniejącym budynku wymaga uwzględnienia wielu elementów jednocześnie: charakterystyki budynku, istniejącej instalacji grzewczej, zapotrzebowania na CWU, warunków klimatycznych oraz sposobu użytkowania obiektu.
Tutaj dodatkowym wyzwaniem była lokalizacja na wysokości niemal 1000 m n.p.m., wilgotny mikroklimat i długi sezon grzewczy.
Po pierwszym sezonie właściciel nie mówi już o eksperymencie. Z jego perspektywy najważniejszy efekt jest prosty: pokoje są ogrzewane, goście mają ciepłą wodę, a system nie wymaga od niego codziennej uwagi.
Jak podsumowuje:
„Działa, działa dobrze jest, wszyscy są zadowoleni, zwłaszcza ja.”
Obejrzyj film z realizacji:























